Sierpień! Gliniane wyzwania! Barkowo koło Gołdapi.
Akademia Bosej Stopy i My - suwalska ekipa.
Niszowe spotkanie dla "nawiedzonych" inaczej.
Pomysłodawca warsztatów - Artur Milicki wprowadza temat COBu.
COB jest skrótem od kobiety? Zupełna nowość! Bierzemy się do pracy.
Dół z gliną! I myśl. Czy z błota dorobimy się złota?
W Eko-wiosce upał. Postanawiamy COB rozpracować i oswoić.
Bo co z gliną związane nie może być ceramiczkom obce!
Czeka na nas projekt plenerowej "łazienki". Czy tylko?
Glinę w odpowiednich proporcjach wymieszaliśmy. Rękami! Nogami!
Glina, przesiany piach, woda i słoma - COB!
Dodawaliśmy owsiankę w małych porcjach całkowicie ją oblepiając.
Do tynkowania Adaś słomę ciął na sieczkę. Siekiery, maczugi...
Tynkowanie pochłonęło męski ród! Wspomagał się betoniarą.
Ilość gliny na ścianę budynku była niebagatelna.
W tej dziedzinie szybko wyłonili się specjaliści.
Byłyśmy poza tą konkurencją.
My - sól tej ziemi, udałyśmy się z COBem urządzać łazienkę :)
Ale za to jaką? Nie ma to jak radość tworzenia.
p.s. Miesiła, lepiła i fotografowała Weronika