Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Osinki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Osinki. Pokaż wszystkie posty

piątek, 18 października 2013

Jak szukałam i znalazłam?

2013, maj, Suwalszczyzna, Udziejek...
Wspomnienia...


W drodze do parku linowego w Udziejku


Stacja Synów Jaćwieży w pobliżu Góry Zamkowej


Żywa lekcja historii, rekonstrukcja, pasja



22 września, Oszkinie, osada prusko-jaćwieska, Dzień Jedności Bałtów


Dzień Jaćwinga, Osinki, Zamczysko nad Kamionką


Wyprawy szóstym zmysłem kierowane
Zdarzenia z minionych wieków wybrane
Góry Zamkowe jesienną mgłą otulone
W Dzień Jaćwinga ogniem rozjaśnone


sobota, 8 grudnia 2012

Czy to jaćwieski przedświt?


Jest u nas wiele miejsc, które Jaćwież naznaczyła.
W wielu dolinach tętent koni na wieki się wpisał. 
Wiele wyniesień szczęk mieczy i oddech wojów pamięta.


W Osinkach nie tylko rzeka Kamionka rodu Jaćwieży osłaniać mogła.
Święte gaje o tym wiedzą. Lasy suwalskie o pradziejach szumią.
Na szwajcarskim wzgórzu  bóstwa liczne dusz dzielnych wojów strzegą.
Kamienie kurhanowe milczą, o pokój i ciszę wieczną dbając.



W niektórych tubylcach tej ziemi zapewne Sudowów krew płynie.
Werwę i zapał po Jaćwingach mając po ich śladach stąpam.
Szlakiem ich do dawnego podgrodzia, Węgielni podążam.
Zatem to nie koniec dziejów i historii jacwieskiej.


"Dzielny naród Jaćwingów, lecz światu nieznany,
Między Litwą lesistą a polskimi grody
Osiadł i wyorał skromne z lasów łany
Lub po błoniach wypasał mlekodajne krowy.
Nie znał sztuk, praw ni pisma. Obce tylko księgi
Brzmią potomnym świadectwem ich walk i potęgi."
                                  Franciszek Wężyk, rok 1829r.
P.S. Jaćwięgi są wśród nas!

czwartek, 27 października 2011

Czy Jaćwięgi są wśród nas?

Szwajcaria koło Suwałk, miejsce szczególne,
szczególnie tym, którzy podążają jaćwieskimi śladami,
i tym, którzy czują się potomkami Jaćwieży.



Cmentarzy wokół nas wiele, ale ten ma swój wymiar...
Wehikułem przenosimy się w czasie,
w wieki, gdzie nikt tu,  na tej ziemi zanku krzyża nie czynił.



Kurhany, kamienne usypiska, ledwo zarysowują się na leśnym wzgórzu,
miejsce pochówku, dzielnych wojów, ich rodzin, plemienia z pobliskich osad.
Jest ich tu kilkadziesiąt, mówią nam, o minionych wiekach.



Widok z cmentarzyska na osadę w Osinkach.
Tam było grodzisko "synów drzew" i "sióstr lasu".
Związek duchowy żyjących z umarłymi był zachowany,
z Osink szwajcarskie wzgórze do dziś jest widoczne.



Miejsce dzisiejszych potyczek wojów, wzgórze nieopodal cmentarzyska,
tu, pod lasem, każdego roku, ożywia się historia z Jaćwieżą związana:
brzmią bębny i słychać szczęk mieczy oraz świst wystrzelonych strzał,
a po potyczkach
na rozgrzanych kamieniach pieką się podpłomyki,
w glinie zapieka się ryba i mięso, kowal wykuwa zbroje,
tkaczki przetykają nici, na kole lepią się garnki...
To "Festyn jaćwieski" -  przypomnienie odległej historii tej ziemi.

Czy Jaćwięgi są wśród nas?
Ciekawa jestem, ile osób stawia to pytanie...
Czy są tacy, którzy kierują je do swego najbliższego kręgu osób,
a może do siebie?
Czasem myślę... a gdyby tak ogłosić zlot Jaćwingów, ilu przybyłoby?
Gdzie są potomkowie zachodnich Bałtów? Sudowów, Wingran, Jaćwieży...

P.S. To takie małe poszukiwanie "bratnich dusz",




a kto szuka, ten znajdzie...

poniedziałek, 10 stycznia 2011

Jak jest na bezdrożu?

Nasza suwalska kraina ma wiele opisanych miejsc, oznakowanych, znanych, sławnych, leżących na "objazdowych" szlakach. Są i takie, o których niewiele pisano i mówiono. Ciche, niedocenione, pozostawione w cieniu, a jakże urokliwe. Według mnie takim zakątkiem m.in. są Osinki, leżą blisko Suwałk. Okolone Czarnoziemią, Szwajcarią, Węgielnią. Zajmują obrzeża malowniczej doliny, rozrzucone kolonijnie pośród łąk, pól i lasów. Jest wiele dróg, którymi można dotrzeć do tego szczególnego miejsca, które tak pieczłowicie wyrzeźbił lądolód. Pozostawił tu chyba wszystkie możliwe swoje formy. Pośród moren i kemów skrywają się niewielkie jeziora. To urozmaicenie terenu wykorzystali dawno temu Jaćwingowie, którzy zawsze zakładali swoje osady w miejscach nie tylko łatwych do obrony, ale także ciekawych krajobrazowo. Byli escetami. Znali się i na pięknie, i na wojowaniu. Dowodem na to jest Góra Zamkowa ukryta w lesie, która była grodziskiem obronnym w II-III wieku naszej ery.  Ale tematu Jaćwieży we współczesnych Osinkach nikt nie podjął. Szkoda. Poczekam na kreatywnych inaczej. A może są potrzebne takie miejsca uśpione, pachnące egzotyką?

Wędrując, zatrzymuję się często w takim miejscu, gdzie kończy się droga. To moje bezdroże, to granica Węgielni i Osink. Potocznie ten styk nazywamy "Górą Sobunia". Lubię to miejsce i słowo bezdroże, lubię też nazwy lokalne, które są rozumiane tylko przez tubylców. Widok stąd można by nazwać "Amfiteatrem Osińskim", dlaczego nie? Tu na odkrytej arenie w kształcie elipsy znajduje się jezioro Czarne otoczone wznoszącymi się pagórami. Siedzenia widzom też są, w postaci głazów leżących na stokach wyniesień. Zapraszam. Jaki spektakl? Bez walk i gladiatorów, ale ze zwierzętami dzikimi albo domowymi.


 
Free Flash TemplatesRiad In FezFree joomla templatesAgence Web MarocMusic Videos OnlineFree Website templateswww.seodesign.usFree Wordpress Themeswww.freethemes4all.comFree Blog TemplatesLast NewsFree CMS TemplatesFree CSS TemplatesSoccer Videos OnlineFree Wordpress ThemesFree CSS Templates Dreamweaver